Dlaczego narody angażują się w wojny?

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Poniższy tekst jest kontynuacją tekstu "Wojownik pokoju" opublikowanego w witrynie "Gościniec dla Przyjaciół":
 

Stanowi on rozdział 15 książki Kima Michaels'a "Warrior of Peace"

 

 

Motto (od tłumacza) 

Nie można jednocześnie zapobiegać wojnie i przygotować się do wojny. Zapobieganie wojnie wymaga więcej wiary, odwagi i stanowczości niż przygotowania się do wojny. Wszyscy musimy podjąć osobisty wysiłek, abyśmy razem mogli sprostać zadaniu ustanowienia pokoju. 

Musimy ponosić heroiczne poświęcenie dla pokoju, tak samo jak szczerze ponosimy je na wojnie. Nie ma niczego ważniejszego…

Albert Einstein

 

***  

Pewnego dnia, gdy uczniowie siedzieli w auli po ukończeniu grupowych ćwiczeń, Mistrz spojrzał na żołnierza i powiedział: Synu, widzę, że dokonałeś znaczącego oczyszczenia wszystkich swoich czakramów. Nie myśl jednak, że oczyściłeś je lub swój podświadomy umysł całkowicie. Zupełne ich oczyszczenie to długoterminowy proces, czasem trwający całe życie. Póki żyjesz w ludzkim ciele, będziesz musiał oczyszczać swoje pole energetyczne. Jednakże, dokonałeś już oczyszczenia, które może przenieść twoją ścieżkę na wyższy poziom. 

Kiedy tu przybyłeś, miałeś wiele pytań i nie na wszystkie z nich udzieliłem ci odpowiedzi. Stało się tak dlatego, że nie byłeś gotowy na ich przyjęcie. Wyjaśnię ci to. 

W obecnych czasach wielu ludzi jest zaślepionych specyficzną formą myślenia. Nazywam je myśleniem linearnym, intelektualnym albo analitycznym. Wydaje im się, że analityczny umysł to całość umysłu. Zdaje im się, że są w stanie pojąć wszystko. Gdy tacy ludzi spotykają duchowego nauczyciela, często oczekują lub nawet domagają się, aby otrzymać pełne wyjaśnienie duchowej strony życia. Wydaje im się, że są w stanie zrozumieć to wyjaśnienie znajdując się na aktualnym etapie rozwoju swojej świadomości. 

To czyni owe osoby podatnymi na iluzje tworzone przez fałszywych nauczycieli tego świata. Niektórzy z tych nauczycieli nie zwodzą celowo, ponieważ sami wierzą w swoje złudzenia. Inni wiedzą, że manipulują ludźmi. Celowo stworzyli oni bardzo wymyślne i zdawać by się mogło wyrafinowane filozofie, mające usidlić tych, którzy z intelektu uczynili swego Boga. 

Wielu adeptów duchowości sądzi, że im bardziej skomplikowana i trudniejsza do zrozumienia jest jakaś filozofia, tym bardziej musi by zaawansowana. Wydaje im się, że skoro studiują tę trudną filozofię, jest to dowodem na to, iż są zaawansowanymi studentami. Jednak ani fałszywi nauczyciele, ani ich studenci nie zdają sobie sprawy z tego, że kontroluje ich Maszyna. Ich fałszywe ideały służą wyłącznie podtrzymaniu i wzmocnieniu władzy Maszyny nad ludźmi. Jak już się przekonałeś, duchowa rzeczywistość nie jest tak trudna do zrozumienia. Wymaga ona stosunkowo niewiele zrozumienia, ale za to wiele praktyki. 

To, czego doświadczyłeś podczas kilku ostatnich miesięcy, to przybycie tutaj w pewnym konkretnym stanie świadomości. Twój umysł był nieprzyjemnym i chaotycznym miejscem, głównie przez energie mentalne, które zgromadziły się w twoich czakramach i czterech niższych ciałach. Gdy pozbyłeś się części tych energii, wzniosłeś się na stosunkowo wyższy stopień świadomości, w którym twój umysł jest spokojniejszy i czystszy. Teraz możesz zrozumieć wiele spraw, których twój umysł wówczas nie mógł pojąć. 

Oczyściwszy się z tych energii zacząłeś doświadczać czegoś, co już wcześniej poznałeś, a mianowicie to, co nazywam Świadomym Ty, które przestało identyfikować się z zewnętrznym umysłem lub ego. Doświadczyłeś czystej, wolnej, nieograniczonej, nieskończonej świadomości. Bez tego bezpośredniego doświadczenia wiele aspektów duchowej rzeczywistości pozostałoby dla ciebie nieuchwytne. 

Jeśli ci się wydaje, że każdy aspekt duchowej strony życia może być zredukowany do słów i pojęć, z którymi umysł analityczny sobie poradzi, wówczas nigdy nie pojmiesz duchowości. Istnieją pewne jej aspekty, które nie mogą być opisane, ani poddane analizie. Można ich jedynie doświadczyć poprzez mistyczne przeżycie, które pozostaje poza słowami i nie może być do nich zredukowane. Doświadczyłeś tego teraz. Możesz już wyjść poza to, co robią ludzie uwięzieni w pułapce intelektu. Dlatego też wejdziemy w fazę, w której pozwolę ci zadać każde pytanie. Pozwolę ci zadać je tak, jak zechcesz, a ty pozwolisz mi odpowiedzieć na nie tak, jak ja zechcę. 

 

Kura czy jajko?

Żołnierz rzekł: Mistrzu, dostrzegam, że gdy tutaj przybyłem, nie miałem czystego umysłu. Jednakże czułem dokładnie tak, jak powiedziałeś, że powinienem być w stanie zrozumieć duchową stronę życia. Teraz widzę jak bardzo to było nierealne – wówczas jednak nie mogłeś mi tego wytłumaczyć. Byłem naprawdę sfrustrowany tym, że nie odpowiedziałeś na niektóre z moich pytań. Teraz jednak widzę w tym mądrość. Mój umysł wykorzystałby twoje odpowiedzi do wytworzenia jeszcze większego braku zrozumienia. 

Swoim pierwszym pytaniem chciałbym zrozumieć, dlaczego mój naród zaangażował się w wojnę. Widzę teraz, jak moja osobista spirala gniewu skłoniła mnie do pozytywnej odpowiedzi na wezwanie naszego przywódcy gdy zorganizowano nabór żołnierzy. Chciałbym zrozumieć, dlaczego mojemu narodowi wydaje się, że pójście na wojnę jest konieczne i usprawiedliwione. 

Wiem, że powiedziałeś, iż jako naród chrześcijański zignorowaliśmy wezwanie Chrystusa do nastawienia drugiego policzka. Nasz przywódca, ludzie w armii i moi towarzysze żołnierze uznali, że skoro wróg zaatakował nas nie będąc sprowokowany, to nasza odpowiedź jest usprawiedliwiona. Wróg zabił wiele osób spośród ludności cywilnej, które w niczym mu nie zawiniły. 

Byliśmy w pełni przekonani, że jeśli nic byśmy nie zrobili i nadstawili drugi policzek, zostałoby to odczytane, jako okazanie słabości i skłoniłoby naszego wroga do kolejnych ataków. Byliśmy przekonani, że nasze działania były konieczne, aby zapobiec przyszłym atakom. Mistrzu, chciałbym usłyszeć, jak ty to widzisz. Jak nasz naród powinien był zareagować na pierwszy atak?’ 

Mistrz odpowiedział: Krótka wersja mojej odpowiedź jest taka, że ty poszedłeś na wojnę kierowany swoją osobistą spiralą gniewu, a twój naród ma spiralę zbiorową. To ona uczyniła przywódców twojego narodu ślepymi na alternatywy pójścia na wojnę. A teraz pozwól, że dam ci dłuższe tego wyjaśnienie. 

Mój Synu, znasz stary żart o tym, co było pierwsze, kura czy jajko. Zmień go teraz nieco i zadaj sobie pytanie: Co było pierwsze, akcja czy reakcja? Oczywiście, akcja zawsze następuje przed reakcją. 

Nie może być reakcji o ile w przeszłości nie miała miejsca jakaś akcja. To może wydawać się proste, ale tkwi w tym podstawowe duchowe prawo. Mówi ono, że nic nie mogłoby ci się przytrafić, jeśli nie miałoby swojej przyczyny. Zapamiętaj tę regułę: nie ma reakcji bez akcji, nie ma skutku bez przyczyny. 

Czego uczyłem cię, jako klucza do postępu na twojej duchowej ścieżce? Co jest kluczem do wzrostu twojego poziomu samoświadomości?

Żołnierz pomyślał przez chwilę i odpowiedział: Uczyłeś mnie, abym obserwował swoje własne reakcje i brał odpowiedzialność za nie i za moją świadomość. 

Mistrz kontynuował: Dokładnie. Zatem głównym przedmiotem rozważań będzie tutaj to, czy twój naród wziął odpowiedzialność czy jej unikał. Jak ma się to do idei skutku bez przyczyny? 

 

Unikanie odpowiedzialności

Gdy spojrzysz na historię, dostrzeżesz, że poszczególne osoby, grupy ludzi i całe narody zawsze miały tendencję do unikania odpowiedzialności. Jak unika się brania odpowiedzialności? Robisz to stwierdzając, że gdy przytrafia ci się coś niechcianego, przyczyna leży gdzieś poza tobą. „Nigdy nie podjąłbyś przecież działań, które wywołałaby taką reakcję. To inni ludzie, los, życie, natura, świat czy nawet Bóg są odpowiedzialni za to, co ci się przytrafiło. 

Jak już ustaliliśmy, kiedy twierdzisz, że przyczyna istnieje „poza tobą”, detronizujesz siebie, pozbawiasz siebie mocy. Twierdzisz, że przyczyna leży gdzieś, gdzie ty nie masz kontroli nad tym, co się dzieje. W przypadku twojego narodu, dokonał on mentalnej projekcji, że przyczyna leżała po stronie wroga. Ponieważ twój naród nie mógł kontrolować wroga, uznał, że nie może zareagować inaczej niż go zniszczyć. 

Powszechnym sposobem unikania odpowiedzialności jest rozpatrywanie danego wydarzenia w izolacji. Odmawiasz rozważenia faktu, że konkretne wydarzenie jest wyłącznie reakcją na wcześniejszą akcję. W twoim przypadku przemyśl, proszę, zdarzenie, gdy wybuchła mina i zraniła cię w nogę. Możesz powiedzieć, że nie uczyniłeś żadnej krzywdy ludziom, którzy wyprodukowali i podłożyli minę. Ich akcja była oczywistą agresją skierowaną przeciwko tobie i była ona niesprawiedliwa. Mógłbyś wściec się na tych ludzi i wyruszyć w drogę dla dokonania zemsty mającej na celu ich zabicie. Mógłbyś nawet powiedzieć, że robisz to, aby powstrzymać ich przed skrzywdzeniem innych niewinnych osób. 

Żołnierz odpowiedział: Czułem dokładnie tak, jak to opisałeś. Nie szukałem zemsty tylko dlatego, że powstrzymywała mnie przed tym moja rozszarpana noga. Dziś zdaję sobie sprawę z tego, że tym, co mnie powstrzymało, była nie tyle noga, co mój stan umysłu. Mistrz odrzekł: Do tego właśnie zmierzam. Wyizolowałeś to zdarzenie i stwierdziłeś, że przyczyna leżała po stronie wroga. Ponieważ nie miałeś fizycznej możliwości zmienić wroga, pogrążyłeś się w spirali gniewu. Stopniowo tak cię ona obezwładniła psychicznie, że siedziałeś na ulicy i wyrażałeś swój gniew wykrzykując obelgi w stronę przechodzących ludzi, którzy nie byli odpowiedzialni, przynajmniej bezpośrednio, za stan twojej nogi. 

Mój synu, nie mówię tego, abyś źle się z tym wszystkim poczuł. Chcę tylko postawić proste pytanie: Czy twoje reakcja byłą najlepszą z możliwych? Gdy spojrzymy na ciebie i twoją przyszłość – czy mogła zaistnieć jakaś lepsza reakcja? 

Z doświadczenia wiesz teraz, że nie była to najlepsza możliwa reakcja. Alternatywą dla zstępującej, negatywnej spirali było zbudowanie spirali pozytywnej, wstępującej, którą stworzyłeś podczas swego tutaj pobytu. Dokonałeś tego zdając sobie sprawę, że chociaż rzeczywiście nie uczyniłeś nic złego ludziom, którzy wyprodukowali minę, to jednak zdecydowałeś pójść na wojnę. Najechałeś ich kraj, zakłóciłeś ich sposób życia, potencjalnie mogłeś zabić ich lub członków ich rodzin. 

Chwila zranienia twej nogi przez minę mogła nie mieć bezpośredniej, linearnej przyczyny w twoich działaniach, ale miała przyczynę pośrednią. Zdecydowałeś wybrać się na wojnę, jak to się mówi: wystawić się na ryzyko, a kto może przewidzieć, co wydarzy się w zawierusze wojny? 

Dlaczego dokonałeś takiego wyboru? Przyczyna leżała w twojej świadomości, a konkretnie w twoim gniewie. Dostrzegając jej przyczynę w swojej świadomości i biorąc za nią odpowiedzialność, nie jesteś już ubezwłasnowolniony. Przestałeś projektować przyczynę na wroga, na coś, nad czym nie masz bezpośredniej kontroli. Dostrzegłeś, że fizyczne zniszczenie wroga nie jest twoją jedyną możliwością. Alternatywą było spojrzenie w głąb własnej świadomości i przepracowanie przyczyny tam właśnie istniejącej, zrobienie czegoś, nad czym masz możliwość kontroli – dla dokonania czego jesteś obecnie na najlepszej drodze. 

To samo dotyczy twojego narodu. Czy pójście na wojnę było najlepszą możliwą reakcją, czy może wytworzyło negatywną, zstępującą spiralę, z której twój naród jeszcze się nie wyswobodził? Czy istniało lepsze rozwiązanie, zdolne wytworzyć spiralę wstępującą? 

Oczywistą odpowiedzią jest to, że twój naród mógł się wycofać i rozważyć możliwość, że to narodowa świadomość sprawiła, iż został on wystawiony na brutalny atak. Czy twój naród dokonał kiedyś agresji poza swoje granice? Czy kiedykolwiek w swojej historii wysyłał żołnierzy, agentów czy korporacje, aby wyzyskiwać inne nacje? Czy żywi on przemoc w swojej zbiorowej świadomości? Czy ma tendencje do reagowania na przemoc jeszcze większą przemocą, uważając to za konieczne i usprawiedliwione? Czy wasze filmy i książki gloryfikują przemoc lub ukazują ją, jako jedyne rozwiązanie pewnych problemów? 

Skoro twierdzicie, że jesteście narodem chrześcijańskim, powinniście gorliwie robić to, co przykazał wam Wielki Mistrz, to znaczy przestać szukać drzazgi w oczach swoich braci i zacząć dostrzegać belkę w własnym oku. To jest prawdziwe wzięcie odpowiedzialności za własną sytuację, zamiast zrzucania winy na swoich braci i tym samym uczynie się zdominowanym. To jest przejęcie władzy nad swoim przeznaczeniem, zamiast pozwalania Maszynie, by nad nim panowała. 

Zawsze, gdy coś niechcianego przytrafia się osobie lub narodowi, najbardziej produktywną reakcją jest rozważenie, jaka przyczyna z przeszłości mogła poprzedzić to wydarzenie. Przez przyczynę rozumiem nie tylko fizyczne akcje, ale także twój stan świadomości. Mówiłem ci wiele razy, że podstawową przyczyną wszystkiego jest świadomość. przyczyna poprzedzająca każde fizyczne wydarzenie tkwi zawsze w świadomości. 

 

Co sprawia, że świadomość jest podstawową przyczyną?

Żołnierz zapytał: /.../

 

Przekład: Paweł Kontny i Agata Suchocka-Wachowska


Dalszy ciąg tekstu znajdziesz w witrynie
Kim Michaels dla pragnących czegoś więcej 

 

W przygotowaniu jest przekład książki Kima Michaels'a Help the Ascended Masters Stop War (Pomóż wniebowstąpioinym mistrzom powstrzymać wojny). 

 

 

UWAGA! Drogi Gościu, niniejszą witrynę możesz studiować na własną rękę i poniekąd "na własne ryzyko", ale jeśli chcesz z wydrowki po niej wynieść maksymalną korzyść i w niej "nie zbłądzić" proponujemy Ci nasze przewodnictwo i kontynuację lektury informacji: 
Kolejność lektury przesłań i korzystanie z narzędzi duchowych tej witryny