Prawdziwym celem demokracji nie jest powszechny dobrobyt

Demokracja. Głosy, Głosowanie i Wizja
Illustrację zapożyczono od Fair Society

 

/Fragment/

 

TEMATY PRZESŁANIA: Czy demokracje chronią prawa człowieka? – Czy istnieje jakaś prawda oczywista dla wszystkich ludzi? – Definiowanie praw człowieka na bazie ograniczonego stanu świadomości – Klucz do prawdziwej demokracji. 

Przesłanie przekazane przez Kima Michaelsa w gmachu Archiwum Narodowego (National Archives) w Waszyngtonie.

/.../
Jestem tutaj, aby zakotwiczyć Płomień Wyższej Wizji nad budynkiem Narodowego Archiwum, w którym mieszczą się niektóre z konstytutywnych dokumentów tego narodu, czyli zasady współczesnej demokracji w jej obecnej formie. Przede wszystkim zaś, oczywiście, Deklaracja Niepodległości, podpisana przez pięćdziesiąt odważnych osób, które były gotowe zaryzykować swoim życiem i swoimi materialnymi dobrami dla urzeczywistnienia wyższej wizji – wyższej wizji społeczeństwa, wyższej formy rządu. 

Niemniej jednak to, co mogło być ustanowione w czasie – w owym pamiętnym roku 1776 – było oczywiście tylko tym, co mogło zostać wniesione, biorąc pod uwagę poziom zbiorowej świadomości ludzkości w owym czasie. I dlatego, jak już wspomniano,  jest w istocie słusznym kwestionowanie samych podstaw nowoczesnej demokracji. Ale również rozważenie aspektu Omega tego zjawiska – czyli tego, czy nowoczesna demokracja rzeczywiście funkcjonuje, jeśli chodzi o spełnianie tego, co zostało zdeklarowane w Deklaracji Niepodległości – a mianowicie zabezpieczenie praw człowieka. 

 

Czy demokracje zabezpieczają prawa człowieka? 

Czy istnieją nowoczesne demokratyczne rządy naprawdę zabezpieczające prawa człowieka? Czy też pozwoliły one się osłabić lub częściowo kontrolować przez partykularne interesy nielicznych, interesy elit? Dostrzegamy, zatem, że istnieje potrzeba debaty. Czy demokracja ma dbać o interesy większości ludzi, biorąc pod uwagę ich poziom świadomości – tak, aby demokracja w każdym momencie odzwierciedlała stan zbiorowej świadomości większości ludzi? Czy też powinna ona stanowić wyzwanie dla większości – aby stale wznosić swą świadomość, aby jednostki jak i cały naród mogły przejawiać wyższy stan świadomości, niż to czynią obecnie?  

/…/  

 

Czy istniej jakaś prawda, która jest oczywista dla wszystkich ludzi? 

Spójrzmy zatem na Deklarację Niepodległości, gdzie, między innymi czytamy: "Uważamy za oczywiste te oto prawdy…” Rzeczywiście, odważne stwierdzenie, jeśli wziąć pod uwagę fakt, że istnieje sto czterdzieści cztery różnych poziomów świadomości możliwych na Ziemi. Czy jest realistycznym, powiedzenie, że prawda, która wydaje się oczywista na pewnym poziomie świadomości może wydawać się równie oczywista na kilku niższych jej poziomach? 

Czy ci, którzy są obecnie na, powiedzmy, siedemdziesiątym siódmym poziomie świadomości, mogą naprawdę pozwolić sobie na to, aby myśleć, że ci, którzy są na piątym poziomie świadomości będą widzieć takie same oczywiste prawdy, jak oni sami? Jak to wyjaśniamy, w przygotowywanej do wydania, książce, nowy współtwórca wcielający się na Ziemi pierwszy raz, znajduje się na czterdziestym ósmym poziomie świadomości. Jest to poziom, na którym masz pewne odczucie, że istnieje coś poza tobą – jaźń, którą używasz do wyrażania siebie w sferze materialnej. 

Do tej chwili nie stworzyłeś jeszcze oddzielnego „ja”. Tak więc, masz wybór: możesz przyspieszyć i z tego punktu wzrastać w świadomości w kierunku poziomu sto czterdziestego czwartego, albo zdecydujesz się zwolnić swój marsz, przechodząc do świadomości dualizmu i iluzji stworzenia oddzielonego „ja”, które może działać bez wysiłków dostrojenia się do swego wyższego „Ja”, czy też do prowadzącej Cię wyższej wizji lub zasady – i tylko pozwolić kierować sobą poprzez fakt, oto definiujesz swoją własną prawdę? 

Czy nie widzisz, że kiedy wchodzisz w dualizm, spełniasz proroctwo podane w Księdze Rodzaju? Spożyłeś, by tak rzec, zakazany owoc i stałeś się teraz, jako "bóg", który zna dobro i zło, w tym sensie, że sam określasz, co uważasz za dobro i zło w oparciu o swój obecny poziom świadomości. Tak więc, czy nie dostrzegasz, że każdy, kto jest poniżej czterdziestego ósmego poziomu świadomości sam zdefiniował swoją osobistą prawdę, najczęściej poprzez przyjęcie prawdy zdefiniowanej przez fałszywych przewodników, a mianowicie upadłe istoty będące w ludzkim wcieleniu? 

W każdym razie, każdy ma swoją osobistą wizję tego, co jest prawdziwe i co jest nieprawdziwe. Dlatego też, kiedy wygłaszasz prawdę, która wydaje się oczywista dla tych z wyższego, niż czterdziesty ósmy poziom świadomości, może ona nie wydawać się oczywista dla tych, którzy są poniżej tego poziomu. W rzeczy samej, prawda, która jest wyrażona w Deklaracji Niepodległości pochodziła z siedemdziesiątego siódmego poziomu świadomości, a więc trochę wyższego niż poziom czterdziesty ósmy, z którego startują nowi współtwórcy. 

A zatem, dla każdego, kto znajduje się poniżej czterdziestego ósmego poziomu świadomości, nie jest oczywistym uznanie, że wszyscy ludzie są sobie równi? Nie będzie dla nich oczywistym, że wszystkie istoty ludzkie są obdarzone przez Stwórcę niezbywalnymi prawami; nie będzie dla nich oczywistym, czym te prawa są. Ponieważ, mimo, iż mogą oni twierdzić, że wierzą w Boga, to nie jest to Bóg transcendentny. Jest to bóg, który został zdefiniowany w oparciu o ich własny poziom świadomości. 

 

Definiowanie praw oparte o ograniczony stan świadomości 

I w ten sposób, staje się oczywistym, że nawet, jeśli uważasz, że ludzie mają jakieś prawa, to prawa te są zdefiniowane przez "boga", którego postrzegasz z twojego poziomu świadomości. I dlatego, prawa te są z pewnością wyrazem twojego poziomu świadomości i tego, co wydaje ci się wygodne. I dlatego, uzasadnia to, dlaczego nie musisz go przekroczyć, dlaczego nie jest dla ciebie wyzwaniem sięganie po wyższą wizję, niż tę, którą stworzyła zamknięta mentalna klatka twego aktualnego poziomu świadomości. 

Kiedy znajdujesz się poniżej czterdziestego ósmego poziomu świadomości, to uważasz, że twoja mentalna klatka jest zamknięta, kompletna, nieomylna i że za tym stoi wyższy autorytet. A zatem, nie masz potrzeby jej kwestionować. Dopiero, kiedy wzrastasz powyżej czterdziestego ósmego poziomu zaczynasz dostrzegać, iż oczywistym jest to, że zawsze będzie coś więcej do dowiedzenia się o życiu, coś więcej do zrozumienia. I dlatego nigdy nie możesz powstrzymać dążenia do tej wyższej prawdy, tego wyższego zrozumienia, tej wyższej wizji, która, oczywiście, jest siłą napędzająca całe życie.  

/…/ 

 

Całość przesłania znajdziesz w witrynie
Kim Michaels dla pragnących czegoś więcej 

 

Copyright © 2011 Kim Michaels 

Copyright dla przekładu Tadeusz Wołoszyn i Paweł Kontny

 

Wróć na stronę z listą tekstów