Wojna między nauką a religią

 

Napięta relacja między religią (szczególnie chrześcijaństwem) a nauką (szczególnie naukowym materializmem) jest książkowym przykładem (gdyby istniały książki o upadłych istotach) wywierania wpływu przez upadłe istoty na społeczeństwo.

Wszystko zaczęło się od chrześcijaństwa, które zostało przejęte upadłe istoty po tym, jak stworzyły Kościół Katolicki. Stał się on jedną z najbardziej skutecznych machin kontroli umysłu, jakie kiedykolwiek stworzyły upadłe istoty i takim pozostał przez prawie tysiąc lat.

Ponieważ tak długo odgrywał dominującą rolę, określił on podejście zachodniego świata do religii. Wielu ludzi uważa, że jedynym sposobem postrzegania religii jest ten określony przez Kościół Katolicki. Sposób ten posiada kilka cech:

  • Może istnieć tylko jedna prawdziwa religia. Wszystkie inne są fałszywe. Wszystko albo nic.
  • Może istnieć tylko jedno podejście do religii, a mianowicie takie, że jesteś członkiem kościoła, wierzysz w jego doktryny, nie kwestionując ich i słuchasz się jego kapłanów. Albo jesteś jego członkiem albo nie. Wszystko albo nic.
  • Doktryny religii są absolutnie prawdziwe, ponieważ przywódcy religijni otrzymują nieomylne objawienie od Boga. Jeżeli jedna doktryna okazałaby się zła, runęłoby całe twierdzenie o nieomylności. Wszystko albo nic.
  • Doktryny są nieomylne, co oznacza, że z czasem nie mogą ulegać zmianie. Religia pozostaje stała i niezmienna – kiedy zmieniają się czasy i potrzeby ludzi. Wszystko albo nic.

Skutkiem tego podejścia do religii jest stworzenie zamkniętego systemu. Jak wszystkie zamknięte systemy, zawiera on wewnętrzne sprzeczności, które w końcu doprowadzą do jego upadku. Ogólnie uważa się, że Kościół Katolicki stracił swoją władzę nad ludźmi, ponieważ stworzył „nieomylne” doktryny, które nie potrafiły odpowiedzieć na pytania ludzi. W próbie wyjaśnienia tego, czego doktryna nie mogła wyjaśnić, kościół tworzył coraz więcej sprzeczności, a ludzie zaczęli to kwestionować. Nauka przyczyniła się do tego procesu, jednak rozpoczął się on od wewnętrznych sprzeczności zamkniętego systemu, który po prostu nie potrafił się przystosować do zmieniających się potrzeb ludzi.

Aż do dziś najbardziej oszukańczym wynikiem kontroli umysłu sprawowanej przez Kościół Katolicki jest przekonanie większości ludzi, że Kościół Katolicki jest religią i że określa on, czym jest religia. Nic bardziej mylnego.

W rzeczywistości Kościół Katolicki został stworzony przez upadłe istoty przede wszystkim jako machina kontroli umysłu. Dlatego właśnie można powiedzieć, że kościół nie jest religią, ale aparatem politycznym. Jego cel nie ma nic wspólnego z relacją ludzi z Bogiem lub ich wejściem do innego świata. Jego wyłącznym celem jest kontrolowanie ludzkich myśli i działań w tym świecie.

Kościół Katolicki jest doskonałym przykładem tego, jak utworzyła się elita władzy. Kiedy już się ustanowiła, robi wszystko, co w jej mocy (w tym podjęcie niesamowicie agresywnych działań, na przykład poprzez Inkwizycję czy polowanie na czarownice), aby utrzymać kontrolę nad społeczeństwem. Na podstawie tego, co wyjaśniono w innym miejscu, pojawia się teraz pytanie, czy pojawienie się nauki jako przeciwwagi dla Kościoła Katolickiego było prawdziwym wyzwoleniem ludzkich umysłów lub czy nauka została przejęta przez aspirującą do władzy elitę.

 

Od nauki do naukowego materializmu

Kiedy Kościół Katolicki opublikował oficjalną doktrynę, nikt nie powinien jej kwestionować, co oznaczało, że nikt nie powinien porównywać doktryny z rzeczywistością. Kiedy kościół powiedział, że Ziemia jest centrum wszechświata, nikt nie powinien patrzeć w gwiazdy, żeby zobaczyć, czy doktryna jest zgodna z obserwacją.

Kwintesencję nauki stanowi metoda naukowa oparta na podstawowej zasadzie, że nie ma absolutnego, nieomylnego lub nigdy nie zmieniającego się twierdzenia, zasady czy doktryny. Wszystko można i należy kwestionować, co oznacza, że należy to porównać z bezpośrednią obserwacją świata.

Było to bardzo rewolucyjne podejście do wiedzy, w porównaniu do podejścia przyjętego przez Kościół Katolicki. Fakt, iż jest to również bardzo rewolucyjne podeście do wiedzy w porównaniu do tego przyjętego obecnie przez naukowy materializm, został zasadniczo przeoczony.

W bezstronny sposób zaobserwować, że od XVII do XX w. nauka przeszła od otwartego procesu (w którym naukowcy mogli kwestionować i badać wszystko) do systemu zamkniętego ze scentralizowaną doktryną, której nikomu nie wolno kwestionować. Zgodnie z tą doktryną, żyjemy w całkowicie materialistycznym wszechświecie i wszystkie obserwowalne zjawiska MUSZĄ mieć czysto materialistyczne wyjaśnienie. Nie może być NICZEGO poza materialnym wszechświatem, a KAŻDA niematerialna przyczyna jest po prostu złudzeniem.

Nie można zaprzeczyć tej zmianie, nie zaprzeczając historycznym faktom, więc teraz pojawia się pytanie, jak do tego doszło? Oczywiście, oficjalne twierdzenie jest takie, że materializm nie jest interpretacją, ale opiera się na oczywistej prawdzie. Jednak w jaki sposób to twierdzenie o nieomylności zasadniczo różni się od tego wysuwanego przez Kościół Katolicki?

Prawdziwym pytaniem jest to, dlaczego ludzie potrzebują takiego twierdzenia o nieomylności, szczególnie w dziedzinie nauki? Jeżeli metoda naukowa opiera się na teorii porównawczej z obserwacją, to dlaczego trzeba tworzyć doktrynę, której nie można kwestionować (spróbuj zakwestionować materializm, a zaobserwujesz niesamowicie wrogą reakcję ze strony policji myślowej naukowego establishmentu)? Następne pytanie to jakiego rodzaju ludzie potrzebują doktryny, która nie może zostać kwestionowana przez resztę populacji? O tak, tylko ludzie, którzy chcą kontrolować ludność, potrzebują doktryny, której ludzie nie mogą kwestionować. I oczywiście, tylko upadłe istoty potrzebują kontroli nad ludźmi.

To co naprawdę miało miejsce to fakt, że nauka została zainicjowana przez ludzi, którzy mieli otwarte podejście do wiedzy. Chcieli zaawansowanej ludzkiej wiedzy i nie mieli żadnych politycznych motywów. Jednak po tym, jak nauka stała się wyzwaniem dla Kościoła Katolickiego, aspirująca do władzy elita szybko zdała sobie sprawę, że mogłaby wykorzystać naukę – nie po to, aby wyzwolić ludzi, ale po to, aby postawić siebie w pozycji władzy, jaką dotąd sprawowało duchowieństwo Kościoła Katolickiego. Ta aspirująca do władzy elita nie miała żadnego interesu w wyzwalaniu umysłów ludzi. Chcieli tej samej władzy jak sprawująca władzę elita, a w celu jej uzyskania musisz kontrolować umysły ludzi. Kontrolowanie umysłów ludzi oznacza (między innymi) ustanawianie doktryn, których ludzie nie śmią kwestionować.

Ta aspirująca do władzy elita zaczęła teraz budować na czystej nauce polityczną nadbudowę, biorąc naukę i uczonych jako zakładników w swojej grze politycznej – którzy nimi pozostają aż do dnia dzisiejszego. Naukowy materializm ma tyle wspólnego z otwartą nauką co Kościół Katolicki z otwartym podejściem do duchowości praktykowanej przez Jezusa. Naukowy materializm posiada cechy, które są niepokojąco podobne do tych posiadanych przez Kościół Katolicki, które wymieniono powyżej:

  • Może istnieć tylko jedna naukowa prawda i jest nią materializm. Wszystkie inne muszą być fałszywe. Wszystko albo nic.
  • Może istnieć tylko jedno podejście do wiedzy, a mianowicie takie, że jesteś członkiem naukowej społeczności, wierzysz w materialistyczne doktryny nie kwestionując ich i będąc posłusznym ich kapłanom. Wszystko albo nic.
  • Doktryny materializmu są absolutnie prawdziwe, ponieważ przywódcy naukowego establishmentu posiadają nieomylną interpretację naukowych badań. Jeżeli materializm okazałby się zły, całe twierdzenie o nieomylności upadłoby. Wszystko albo nic.
  • Materializm jest nieomylny, co oznacza, że chociaż poszczególne teorie mogą ewoluować, sam materializm z czasem nie może ulec zmianie. Materializm pozostaje stały i niezmienny – kiedy zmieniają się czasy i potrzeby ludzi. Wszystko albo nic.

Prosty fakt jest taki, że naukowy materializm stał się machiną kontroli umysłów i chociaż nie jest ona tak potężna jak ta posiadana przez Kościół Katolicki, to nadal wywiera ogromny wpływ na współczesne społeczeństwo oraz umysły współczesnych ludzi. Wśród uczonych i naukowców jest powszechnie wiadomo, że istnieją granice, których badania naukowe nie mogą przekroczyć. Jeżeli naukowiec zaproponuje badanie, które kwestionuje materializm, szybko zobaczy, jak zostaje zahamowane finansowanie dla tych badań. Jeżeli ktoś proponuje rzucić wyzwanie materializmowi, jego zawodowa reputacja szybko ucierpi. W następstwie niemożliwym jest znalezienie czegokolwiek, co kwestionuje materializm publikowany w oficjalnych czasopismach naukowych. Widzieliśmy nawet pojawienie się grupy naukowców i pisarzy (popularnie nazywanej „walczącymi ateistami”, w której jedna osoba nazywa siebie „Rottweilerem Darwina”) dążącej do ośmieszenia religii, ale praktycznie nikt z nich nie kwestionuje materializmu.

Prawdziwy problem związany z naukowym materializmem polega na tym, że ograniczył on naukowe zasięganie informacji (inquiry) i dyskusję, co oznacza, że w niektórych obszarach zablokował on naukowe podejście metody naukowej do wiedzy. To poważnie ograniczyło postęp naukowy oraz publiczną dyskusję. I znowu, kto się boi nowej wiedzy? Tylko istniejąca elita władzy. Naukowi materialiści są obecnie istniejącą elitą władzy. Musimy zakwestionować materializm, nie pozwalając na pojawienie aspirującej do władzy elity, która wykorzysta sytuację.

 

Dlaczego Kościół Katolicki i materializm są tym samym

Kościół Katolicki i naukowy materializm są tym samym w tym sensie, że są to zamknięte systemy. Zamknięte systemy są zawsze tworzone przez upadłe istoty, aby kontrolować ludzi i ustawić siebie na stanowiskach władzy i przywilejów. Spójrz tylko, ile materialistycznych nastawionych osób zajmuje najważniejsze i uprzywilejowane stanowiska w naukowym establishmencie. W wielu przypadkach mogą one wpływać na proces polityczny, nawet nie będąc pociągniętym do odpowiedzialności. Mają prawie taką samą pozycję jak średniowieczne duchowieństwo Kościoła Katolickiego.

Prawdziwy problem polega na tym, że nie panuje ogólne przekonanie, iż Kościół Katolicki wypaczył nasz pogląd na temat religii i że materializm wypaczył nasz pogląd na temat nauki. Żaden z tych systemów nie musi być systemem zamkniętym.

W rzeczy samej religia (lub być może należy powiedzieć „duchowość”) jest procesem otwartym. Jeżeli spojrzysz na ogólny poziom wiedzy i świadomości, które mieli ludzie np. 2 000 lat temu, to jasne jest, że były one o wiele niższe niż obecnie. Jasne jest również to, że potrzeby duchowe ludzi w tym czasie uległy zmianie.

Jakie są potrzeby duchowe ludzi? Między innymi jest to potrzeba zrozumienia, kim jesteśmy, jak działa świat i jak do niego pasujemy. To jasne, że ludzie mają obecnie lepszą podstawę do rozumienia tych kwestii niż 2 000 lat temu, więc jaki sens ma oparcie naszego podejścia do duchowości na zbiorze świętych pism spisanych 2 000 lat temu w całkowicie innym czasie i kulturze? Jak interpretacja tych pism ma na pomóc w kwestii bardziej złożonych potrzeb, które mamy w dzisiejszym świecie?

Kościół Katolicki agresywnie tępił każdy ruch, który miał inne podejście do religii. Dlatego właśnie fakt, że istnieje alternatywne podejście, które jest otwarte, nadal nie jest ogólnie znany na Zachodzie. Ta forma duchowości nie wymaga nieomylnych doktryn i kościoła twierdzącego, że może zagwarantować ludziom zbawienie. To podejście opiera się na nadawaniu zasadniczego znaczenia indywidualnej osobie i jej wzrostowi w świadomości. Można to nazwać podejściem mistycznym, ale tak naprawdę jest ono poza wszelkimi oznaczeniami. Jest to otwarte podejście do duchowości i nie jest sprzeczne z otwartym podejściem do nauki.

Naukowy materializm również jest zamkniętym systemem. Ogólnie przyjmuje się, że tzw. walczący ateiści działają na rzecz obrony materializmu przed atakami fundamentalistycznego chrześcijaństwa. W rzeczywistości jednak walczący ateiści działają na rzecz obrony materializmu przed atakami najnowszych badań naukowych, które zaczynają kwestionować materializm.

Gdyby naukowy establishment przyjął neutralne podejście do najnowszych odkryć fizyki kwantowej i biologii, już porzuciłby materializm. Dlaczego materializm nie został porzucony? Ponieważ nie chodzi tu o naukę lub rozwijanie ludzkiej wiedzy. Chodzi o władzę i politykę. Chodzi o utrzymanie przy władzy istniejącej elity, aby kontrolować społeczeństwo.

Jedną z “nieomylnych” doktryn materializmu jest to, że naukowiec jest jedynie neutralnym obserwatorem, który nie ma wpływu na wynik eksperymentu naukowego. To dlatego materialiści twierdzą, że jakikolwiek wniosek nie będący materialistycznym jest subiektywnym przesądem.

Jednak nie dalej jak w latach 20. XX w. fizyka kwantowa udowodniła niezbicie, że neutralny obserwator to mit. Udowodniono, że na najbardziej podstawowym poziomie materii, czyli subatomowych cząsteczkach, naukowiec nie może pozostać neutralnym. Tak naprawdę naukowiec nie obserwuje, ale uczestniczy w eksperymencie. Wynik eksperymentu jest tworzony przez interakcję subatomowych cząsteczek, akceleratora cząsteczek ORAZ świadomość naukowca. Naukowiec współtworzy wynik eksperymentu, a nie tylko obserwuje go bez zakłócania.

Przy tak rewolucyjnym ustaleniu doktryna materialistyczna o świadomości nie muszącej być przedmiotem naukowych badań powinna bały dawno temu upaść. Dlaczego tak się nie stało? Istnieje tylko jedno prawdziwe wyjaśnienie. Naukowy materializm jest kolejną bronią stworzoną przez upadłe istoty do sprawowania kontroli nad ludźmi. Upadłe istoty boją się bardziej niż czegokolwiek innego tego, że ogół ludności zacznie rozumieć potencjał dla rozwijania ludzkiej świadomości na wyższy poziom.

Jak wyjaśniono w innym miejscu, upadłe istoty zdołały uwięzić większość ludzi w niskim stanie świadomości, w którym łatwo jest ich kontrolować. Jedynym sposobem na wyjście z tego niższego stanu jest systematyczne i świadome podnoszenia naszej świadomości zarówno na poziomie indywidualnym, jak i kolektywnym.

Temu właśnie upadłe istoty próbują przede wszystkim zapobiec. Przez ponad tysiąc lat upadłe istoty wykorzystywały Kościół Katolicki do wytępienia podejścia do duchowości pokazanego przez Jezusa, a mianowicie tego, że wszyscy możemy podnieść naszą świadomość do wyższego poziomu, który on zademonstrował. Kościół Katolicki systematycznie tępił całą mistyczną duchowość. Kiedy zaczął tracić władzę na umysłami ludzi, upadłe istoty były tym faktem głęboko zaniepokojone. Następnie stworzyły naukowy materializm oraz jego pochodną marksizm w celu ponownego wytępienia mistycznego podejścia do duchowości.

Na proces historyczny można patrzeć jak na walkę, w której upadłe istoty robią wszystko, co tylko mogą wymyślić, aby uniemożliwić ludności dowiedzenie się lub urzeczywistnienia swego prawa do podnoszenia swej świadomości do zauważalnie wyższego poziomu, na którym ludzie nie mogą już być kontrolowani przez upadłe istoty. Jest to najlepiej strzeżona tajemnica w historii. Kiedy ją zrozumiesz, da ci ona kompletnie nowy sposób rozumienia historii.

Nagle staje się jasne, co powoduje wąską elitę, do tego aby dążyć do całkowitej kontroli nad ludnością – wysiłek, który jest obecnie nadal bardzo aktualny i aktywny. Chociaż jest nieco ograniczony przez demokrację, upadłe istoty robią wszystko, co mogą, aby osłabić proces demokratyczny i odzyskać kontrolę. Materializm jest po prostu ich najnowszą interwencją w celu wypaczenia naszego poczucia kim jesteśmy (całkowicie materialnymi istotami) i co możemy zrobić, a szczególnie czego nie możemy zrobić.

 

NASTĘPNA STRONA: Upadłe istoty i kobiety