Konieczność oczyszczenia planu astralnego - Rozdział 18-ty książki K. Michaelsa "Pomóż niebiańskim zastępom powstrzymać wojny"

 

18. Konieczność oczyszczenia planu astralnego
(cały rodział książki)

 

Jestem wniebowstąpionym mistrzem, Matką Maryją! Pragnę rozważyć z Wami temat ukrytych motywów upadłych istot – motywów, które stanowią prawdziwą przyczynę wojen. Wszystkie inne zewnętrzne powody przedstawiane na tej Planecie są zwyczajnym kamuflażem, specjalnie skonstruowanym w celu ukrycia prawdy.

Niezmiernie ważne jest, abyście Wy, ludzie duchowości, zrozumieli tę ogromną różnicę pomiędzy postrzeganiem świata, które zostało Wam narzucone, gdy dorastaliście, a prawdą, w jaki sposób świat naprawdę działa. Oficjalne postrzeganie procesu życia na Ziemi oraz przebiegu historii, a także przyczyny sekwencji zdarzeń historycznych, jest żałośnie fałszywy. Ten brak wiedzy o tym, co tak naprawdę dzieje się na tej Planecie, nie wynika z niewinnej niewiedzy; jest to stan umyślnie stworzony przez upadłe istoty.

 

Sztucznie stworzona ignorancja

Równanie jest tutaj bardzo proste. Gdy czujecie ból w stopie wiedząc, że przyczyną jest nadepnięcie na gwóźdź, który przebił podeszwę buta, to co możecie zrobić? Zdjąć but i wyciągnąć gwóźdź. Jeśli odczuwacie ból w stopie i nie wiecie, co jest jego przyczyną, albo uważacie, że nic nie możecie z tym zrobić, to nie będziecie mogli podjąć tej prostej czynności usunięcia gwoździa, nieprawdaż?

Ludzie nie są głupi. Jeśli odczuwają ból lub dyskomfort i odkryją jego przyczynę, wówczas coś z tym robią. Wielu ludzi na tej planecie odczuwa ból związany z wojną i konfliktem. Wiele osób chciałoby coś z tym zrobić. Gdyby można było pomóc tym ludziom zrozumieć, że prawdziwą przyczyną wojen i konfliktów jest obecność upadłych istot, natychmiast przestaliby podążać za nimi. Oto proste równanie: upadłe istoty nie mogłyby zachować swojej mocy, gdyby ludzie zobaczyli i poznali, je naprawdę jakimi są. Mogą one utrzymać swoją moc tylko poprzez oszustwo, poprzez sztucznie skonstruowaną ignorancję. Niestety, u niektórych osób ta ignorancja jest świadoma. Nie chcą wiedzieć, że upadłe istoty istnieją, ponieważ nie chcą zmieniać swojego życia.

Stosunkowo niewielki procent ludzi na Ziemi (i mam tu na myśli mniej niż dziesięć procent) znalazło się w sytuacji, którą moglibyśmy określić mianem nieświadomego sojuszu z upadłymi istotami. Sami nimi nie są, ale odnoszą korzyści będąc im posłuszni. Żywią poczucia władzy, bycia uprzywilejowanymi, a w niektórych przypadkach nawet poczucie, że mogą zabijać, ranić, torturować lub panować nad ludźmi. Dzięki temu zyskują poczucie mocy. Tacy ludzie nie chcą wiedzieć, co się naprawdę dzieje. Na szczęście są jedynie mniejszością. Osiemdziesiąt procent ogólnej populacji ludzi uwolniłoby się od upadłych istot, gdyby wiedziało, co tak naprawdę ma miejsce.

Dziesięć procent najbardziej rozbudzonych duchowo ludzi to osoby bardziej otwarte, jednak również wśród nich są tacy, którzy są zwodzeni przez upadłe istoty ideą, że „wszystko jest w porządku” i że nie potrzebują robić niczego, oprócz wysyłania pozytywnych wibracji. W pewnym sensie moglibyśmy powiedzieć, że wśród tych najwyższych dziesięciu procent są tacy, którzy przyjęli postawę umyślnej ignorancji. Chcą nadal wierzyć, że mogą kontynuować to, co robią i że nie muszą zmieniać swojego stylu życia ani postrzegania świata przez uznanie obecności sił ciemności.

 

Nie stoicie w opozycji do upadłych istot

Wniebowstąpieni mistrzowie nie mają łatwego zadania oświecenia ludzkości ku rzeczywistości, jaka panuje na tej Planecie. Właśnie dlatego, potrzebujemy tych z Was, którzy są otwarci na nasze nauczanie, abyście zanosili wołania o duchowe światło. Dzięki temu będziemy mogli wytyczyć ścieżki w zbiorowej świadomości ludzkości, na które wstąpić będzie mogło coraz więcej ludzi, którzy zaczną się budzić. Mogą się obudzić bez wchodzenia w skrajności fanatyzmu, które często są wynikiem studiowania będących w obiegu wielu teorii spiskowych i innych ekstremistycznych poglądów.

Wiem dobrze, że są tacy, którzy powiedzą, że to, co prezentuję w tej książce i co prezentujemy w innych książkach, jest poglądem ekstremistycznym. Skąd to wiem? Ponieważ przez długi czas studiowałam upadłe istoty i mogę Was zapewnić, że w upadłym sposobie myślenia nie ma niczego nowego. Sposób, w jaki reagują, ilekroć staramy się oświecić ludzkość, jest bardzo przewidywalny.

Chcę teraz powiedzieć o tym, że ludzie duchowości na Ziemi powinni przestać postrzegać siebie, jako będących w opozycji do upadłych istot. Nie jesteście ich przeciwnikami. Podczas budzenia się ze zbiorowego snu dotyczącego upadłych istot istnieje bardzo krucha i delikatna równowaga. Nie wchodzicie w bunt przeciwko nim ani nie walczycie z nimi. Wyjaśniliśmy to bardzo szczegółowo w książce Warrior of Peace (Wojownik pokoju), więc nie będę tego tutaj powtarzać. Pragnę jedynie podkreślić, że niezwykle ważne jest dla Was, abyście nie weszli w ślepą uliczkę myślenia, że musicie walczyć z upadłymi istotami. Nie poddawajcie się również uczuciom przytłoczenia.

 

Usunięcie wojen jest zadaniem absolutnie wykonalnym

Nie ma powodu, by czuć się przytłoczonym, ponieważ, jak już wyjaśniłam, upadłe istoty mają ograniczoną moc. My, wniebowstąpieni mistrzowie, mamy nieograniczoną moc i możemy, o ile upoważnicie nas do tego, unicestwić i poradzić sobie ze wszystkim, cokolwiek upadłe istoty są w stanie wymyślić i stworzyć. Cała idea tej książki polega na zgromadzeniu krytycznej masy ludzi, którzy nas upoważnią i przywołają energię pozwalającą nam usunąć z tej Planety upadłe istoty oraz inne, całkowicie nieświadome demony i twory świadomości zbiorowej.

W zadaniu, przed którym stoimy, nie ma absolutnie nic beznadziejnego. Nie ma powodu, by czuć się czymkolwiek przytłoczonym. Jest to zadanie absolutnie wykonalne. Można prowadzić względnie normalny styl życia i wygłaszać inwokacje i dekrety, które dadzą nam prawo do użycia naszej mocy, aby usunąć upadłe istoty. Jest to absolutnie wykonalne zadanie! Gdyby tak nie było, nie stawialibyśmy go przed Wami, ponieważ my nie pragniemy przytłaczać naszych uczniów. Niestety, nasi uczniowie nie zawsze to rozumieją i kiedy zaczynają wchodzić w kontakt z naszymi nauczaniem, poddają się przytłaczającym emocjom.

Istnieje pewne niebezpieczeństwo w przekazywaniu tych zewnętrznych nauk, które można znaleźć w Internecie lub przeczytać w książkach. Nie możemy do końca kontrolować, kto je znajdzie. Możliwe, że znajdą je ludzie gotowi na ich przyjęcie na poziomach wewnętrznych, ale nie na poziomie zewnętrznego umysłu. Powoduje to, że niektórzy z nich przechodzą w coś, co można niemal nazwać stanem fanatyzmu wywołanego naszym nauczaniem. Stają się tak „rozpaleni” walką z upadłymi istotami poprzez wygłaszanie dekretów i inwokacji, że przesadzają i stają się niezrównoważeni w swojej gorliwości, tak jak to można zaobserwować u wielu innych ludzi, którzy z powodów religijnych czy politycznych mogą stać się nadgorliwy do tego stopnia, że tracą zdrową równowagę. Nie chciałabym, żeby tak się stało i teraz, i dlatego ponownie podkreślam, że to, co Wam przekazujemy, jest zadaniem jak najbardziej możliwym do wykonania.

 

Wasze postrzeganie świata a postrzeganie świata upadłych istot

Wcześniej opisałam, co dzieje się na polu bitwy, gdzie żerują twory świadomości zbiorowej i demony z planu astralnego oraz upadłe istoty z oktawy mentalnej i tożsamości. Chciałabym o tym opowiedzieć ponownie, lecz z nieco innej perspektywy, a mianowicie: Co upadłe istoty lub demony czerpią z wojen?

Pomoże to Wam zrozumieć, dlaczego istnieje tak wielka różnica między przyczynami wojen przedstawianymi w oficjalnym widzeniu świata a ich głębszymi przyczynami, które ja Wam przekazuję. Wielu bardziej uduchowionych ludzi zostało oszukanych przez oficjalne postrzeganie dotyczące wojen, ponieważ nie rozumieją fundamentalnej różnicy między tym, jak Wy sami patrzycie na życie, a tym, jak patrzą na nie upadłe istoty.

Ludzie bardzo często hołubią niemal nieświadome założenie, że wszyscy inni są tacy, jak oni sami i myślą, czują oraz postrzegają życie w ten sam sposób. Jako ludzie duchowości, wiecie, że wojny nie są pożądane i zakładacie, że większość ludzi również pragnie je powstrzymać. Możecie paść ofiarą powszechnego nieporozumienia, popieranego przez oficjalny postrzeganie świata, że istnieje tylko niewielka ilość ekstremalnie nastawionych osób, które celowo chcą wywołać wojny.

Uczono Was o Hitlerze i o innych tego typu ekstremistach. Uczono Was, że byli to szczególnie źli ludzie i dlatego wszczynali wojny. Być może uczyliście się o pewnych ekonomicznych lub politycznych czynnikach, które powodują, że ludzie idą na wojnę bez prawdziwej chęci, ale czują, że muszą, ponieważ są zagrożeni przez zewnętrznego wroga. Zwykle myślicie, że powstrzymanie wojny z pomocą racjonalnych środków powinno być możliwe. Wielu z Was dorastało z poczuciem, że wojna jest zła i że należy jej unikać i zakładacie, że większość ludzi myśli tak samo.

Pragnę Wam tutaj przekazać, że istotnie większość ludzi ma w swojej psychice motywację, która wiedzie ich ku chęci unikania wojny. Wyjaśniłam to wcześniej jako obecność programu ciała-umysłu polegający na ochronie własnego życia oraz zachowania gatunku. Macie również Waszą łączność ze światem Ducha. Owszem, większość ludzi posiada wrodzone pragnienie, motywację, aby powstrzymać wojny.

To, czego nie otrzymaliście w oficjalnym postrzeganiu świata, to zrozumienie, że to pragnienie, ten program może usunięty lub zneutralizowany, gdy ludzkie umysły są przejęte i kontrolowane przez istoty w oktawie emocjonalnej, mentalnej i oktawie tożsamości. Chcę, abyście w trakcie tego rozważania zrozumieli, że te istoty w trzech wyższych oktawach, a także niektóre upadłe istoty we wcieleniu, nie mają najmniejszej ochoty na to, by wojny zniknęły z powierzchni Ziemi.

 

Oficjalne postrzeganie świata jest nieadekwatne

Upadłe istoty chcą, aby ludzie toczyli wojny, ponieważ służą im one, jako narzędzie do osiągnięcia określonych celów. Jest to program, który wykracza daleko poza to, co przedstawiono Wam, jako przyczyny wojen w oficjalnym postrzeganiu świata. Niektóre religie mówią o diable lub piekle, ale nadal nie rozumieją, co te terminy naprawdę oznaczają. Świat zachodni jest pod silnym wpływem materialistycznego światopoglądu, który zaprzecza istnieniu zarówno nieba, jak i piekła. Czy widzicie, jak niesamowicie nieadekwatne jest posiadanie postrzegania świata, który zaprzecza zarówno istnieniu sił, które chcą Was ciągnąć w dół i utrzymywać w pułapce niekończącego się stanu wojen i konfliktów, a jednocześnie zaprzecza istnieniu wniebowstąpionych mistrzów, którzy są jedynymi istotami, które potrafią wyciągnąć ludzkość z tej walki?

To naprawdę niewiarygodne, że tak zwany nowoczesny, rozwinięty świat może chwalić się tym, że jest najbardziej zaawansowaną cywilizacją, jaka kiedykolwiek uświetniała oblicze tej planety, a jednocześnie zachowuje tak jednostronny, jednowymiarowy światopogląd. Mogę Was zapewnić, że za sto lub dwieście lat, ludzie spojrzą wstecz na Wasze czasy i zobaczą, że Wasze oficjalne poglądy, z których jesteście dzisiaj tak dumni, były równie prymitywne, jak wiara w to, że Ziemia jest płaska. Istnieją one tylko dlatego, że nikt nie odważył się zabrać głosu i powiedzieć, „Przecież cesarz jest nagi”. A raczej dlatego, że niektóre osoby już się odważyły, ale jeszcze nie zostały wysłuchane przez wystarczającą liczbę ludzi.

 

Jak istoty z planu astralnego rozpętują wojny

Zacznijmy od spojrzenia na oktawę emocjonalną lub mówiąc inaczej, na plan astralny. W tym świecie znajdują się pewne demony i twory, które nie zostały stworzone, jako istoty samoświadome. Jak wyjaśniłam, zostały one utworzone, przez samoświadomych współtwórców, w tym przez tych, którzy zeszli w dualizm. Zostały one stworzone ze świadomości dualizmu, co oznacza, że od samego początku były stworzone z wbudowanym w siebie poczuciem konfliktu. Widzą siebie w opozycji do kogoś lub czegoś. Nie zostały one stworzone z samoświadomością. Oznacza to, że nie mogą otrzymywać energii ze świata duchowego.

Wszystko na świecie jest energią i wszystkie istoty potrzebują jej, aby istnieć i działać. Jednakże te istoty mogą egzystować wyłącznie poprzez jej kradzież z poziomu materialnego, co oznacza, że muszą ukraść ją ludziom, współtwórcom, którzy mają łączność z duchowym światem.

Czy widzicie, jak to wpływa na przyczyny wojen? Istoty z planu astralnego nie mogą same rozpętać ich na Ziemi. Mogą to zrobić jedynie poprzez przejęcie umysłów ludzi we wcieleniu. Gdy im się to uda, to osoby te nie będą w stanie racjonalnie myśleć, tak samo jak nie mogą racjonalnie myśleć same demony i twory świadomości zbiorowej.

Wy macie poczujecie, że muszą istnieć jakieś racjonalne argumenty, które skłoniłyby ludzi do zaprzestania wojen. Musicie jednak zrozumieć, że gdy umysły ludzi zostały przejęte przez demony i twory świadomości zbiorowej, to nie da się z nimi logicznie dyskutować. Demony nie potrafią rozumować racjonalnie. Są jak komputery zaprogramowane do robienia jednej rzeczy: Podtrzymywanie zjawiska konfliktu, z którego zostały stworzone.

Jeżeli pływając w oceanie zostalibyście zaatakowani przez dużego rekina, czy pomogłoby Wam wytłumaczenie mu, że on źle się zachowuje? Odpowiedź jest oczywista. Powinniście być w stanie zauważyć, że nie można używać racjonalnych argumentów w stosunku do demonów i tworów świadomości zbiorowej z planu astralnego, a także w stosunku do ludzi, których umysły zostały przez nich przejęte. Pamiętacie zapewne grupy działające na Bliskim Wschodzie, które publikowały w Internecie filmy wideo pokazujące ścinanie głów zakładnikom. Jest to przykład osób, które pozwoliły, aby ich umysły zostały całkowicie opanowane przez demony z planu astralnego. Nie możecie przekonać tych ludzi jakimikolwiek argumentami, ponieważ nie możecie dyskutować z demonami, które rządzą ich umysłami.

Musicie to zrozumieć. Nie przekazuję Wam tego nauczania, abyście poczuli beznadziejność sytuacji, ale aby pomóc Wam dostrzec, że jedynym sposobem radzenia sobie z takimi ludźmi jest zanoszenie wołań, które pozwalają wniebowstąpionym mistrzom unieszkodliwić i pochłonąć demony oraz twory świadomości zbiorowej z planu astralnego. Da to ludziom wolność, której wcześniej nie znali. Będą nadal mieć wolną wolę. Będą mogli kontynuować swoje zachowanie i agresję, ale teraz będą mieć wybór. Ponieważ demony nie przejmują już ich umysłów, więc jeśli nadal wybierają agresję, stanie się to podstawą do postawienia ich przed sądem ich własnego Ducha.

 

W jaki sposób można usunąć istoty z ziemskiego wcielenia

Sposób, w jaki można usunąć ludzi z ziemskiego wcielenia, przed ich naturalnym czasem, jest bardzo skomplikowany. Być może spotkaliście się z różnymi naukami duchowymi, które mówią, że już w momencie wejścia we wcielenie, Wasze dni są policzone. Owszem, każdy człowiek ma pewien czas w danym wcieleniu, ale może się on zmienić w obu kierunkach. Człowiek może żyć dłużej lub krócej, w zależności od swojego zachowania.

Możliwe jest, że ludzie dokonujący akty agresji zostaną usunięci ze swojego wcielenia wcześniej, niż to było zaplanowane. Jeśli tak się nie stanie, w wielu przypadkach – gdy sami siebie osądzą, decydując się na kontynuację agresji – bywa im zwrócony cały ciężar ich karmy. Może się to przejawić jako fizyczny bezwład poprzez chorobę ciała lub umysłu. Wy, natomiast, macie możliwość wniesienia pozytywnego fizycznego efektu – jednak walcząc z tymi ludźmi lub próbując ich do czegoś przekonać, tracicie tę możliwość. Pozytywny fizyczny efekt można osiągnąć poprzez zanoszenie wołań, aby wniebowstąpieni mistrzowie mogli wkroczyć i uwolnić tych ludzi od demonów i tworów świadomości zbiorowej z planu astralnego.

To, że muszą one zostać unieszkodliwione i pochłonięte może brzmieć złowieszczo, ale musicie zdać sobie sprawę z faktu, że nie mają one samoświadomości. Nie powinniście pozwalać sobie na jakąkolwiek litość lub współczucie wobec nich. Istnieją ludzie, którzy współczują diabłu, tę postawę głosi nawet słynny hit rockowy. Wynika to z faktu, że umysły tych ludzi zostały przejęte z oktawy astralnej, a może wręcz dlatego, że są to upadłe istoty we wcieleniu, które współczują demonom, bo same je stworzyły w poprzednich żywotach? Niektóre z nich są dumne ze stworzonych przez siebie potężnych demonów, które mogą przejąć umysły innych ludzi, często wykorzystując muzykę do stworzenia i wzmacniani tych tworów. Pysznią się tym i chcą, aby ludzie współczuli tym demonom i aby przez to oddawali im swoją energią.

Musicie zrozumieć, że demony i twory, które nie posiadają samoświadomości, nigdy nie zaprzestaną być agresywne. Zostały stworzone z agresji i będą ją kontynuować, dopóki będą miały taką możliwość. Istota z samoświadomością ma zawsze pewną szansę. Nawet upadła istota jest istotą, która posiada samoświadomość, choć jest to świadomość dualizmu. Ma daną sobie możliwość, pewien czas, aby zawrócić i wstąpić na ścieżkę pnącą się w górę. Demony i twory świadomości zbiorowej nie mają takiej możliwości; nie istnieje duchowe prawo, które dawałaby im tę możliwość, lub czas. Tak długo, jak istnieją, będą robić to, co robią. Będą istnieć i robić swoje, dopóki ktoś wcielony na Ziemi nie zacznie zanosić wołania i nie da wniebowstąpionym mistrzom uprawnienia, abyśmy mogli je unieszkodliwić i pochłonąć.

 

Jak demony zostały stworzone

Musicie zrozumieć, że demony i twory świadomości zbiorowej mają bardzo prosty program. Będą go realizować, dopóki nie zostaną przez nas unieszkodliwione i pochłonięte. Ich program zawiera dwa elementy. Jednym z nich jest kradzież ludziom energii. To już zostało wyjaśnione wcześniej. Mogą one przetrwać tylko poprzez kradzież energii i będą to robić tak długo, jak długo będzie im się na to pozwalać. Skradną tyle energii, ile to możliwe, ponieważ dzięki temu stają się silniejsze.

Poza tym musicie przyjąć do wiadomości, że te demony zostały stworzone w procesie konfliktu. Zostały one stworzone przez upadłe istoty, ale o tym, dlaczego to zrobiły opowiem nieco później. Jeśli chodzi o demony, pamiętajcie też, że są one zaprogramowane do niszczenia ludzi. Są zaprogramowane na niszczenie. Nie są w stanie robić nic innego, ponieważ nie mają samoświadomości. Nie myślą one w kategoriach dobra i zła. Nie możecie z nimi dyskutować i mówić im, że to, co robią, jest złe. One tego nie widzą. Nie widzą tego. Są zaprogramowane na zniszczenie i będą nadal robić wszystko, co w ich mocy, aby ludzie zniszczyli siebie nawzajem, zniszczyli przyrodę i planetę, na której żyją. To wszystko, co mogą zrobić i co kiedykolwiek zrobią. Nie możecie nawet powiedzieć, że to wszystko, co kiedykolwiek będą chciały robić, ponieważ nie mają one woli. Mają tylko program.

Jest tylko jeden sposób, aby sobie z nimi poradzić, a mianowicie dać wniebowstąpionym mistrzom uprawnienie do ich unieszkodliwienia i pochłonięcia. Kiedy mówię unieszkodliwienia, to mam na myśli, że Archanioł Michał lub któryś z Archaniołów wyśle legiony aniołów do planu astralnego, aby, dosłownie je zneutralizowały. Mogą je dosłownie związać siecią światła. To natychmiast zneutralizuje demony, więc nie mogą już dłużej wpływać na ludzi, jak również na bezcielesne dusze, które są uwięzione na planie astralnym. Aniołowie potrzebują następnie nieco czasu, aby pochłonąć negatywną energię lub uwolnić ją z negatywnej matrycy w skutek czego dany demony zostają całkowicie unicestwione.

 

Czy upadłe istoty mogą się ucieleśniać?

Przyjrzymy się niektórym upadłym istotom, które utknęły na planie astralnym. Wcześniej mówiłam o tym, że można nazywać je demonami, w tym sensie, że niemalże utraciły one samoświadomość, która umożliwiłaby przekonywanie ich do przemiany. Niektóre z nich są naprawdę niezdolne do wysłuchania jakichkolwiek argumentów. W rdzeniu swojej istoty posiadają Świadome Ja, świadomość siebie, ale jest ona całkowicie otoczona tak twardym pancerzem negatywnej energii, że nie można do niej dotrzeć. Tak długo, jak Świadome Ja jest uwięzione pod tym pancerzem, to naprawdę nie ma realnej szansy, by stało się świadome.

Jest to jedno z kryteriów, które określa, czy dany strumień życia będzie mógł przyjąć fizyczne ciało na Ziemi, czy też będzie ograniczony jedynie do egzystencji na planie astralnym. Jeśli nie ma praktycznego prawdopodobieństwa, że Świadome Ja mogłoby wyjść poza swój aktualny stan świadomości, wówczas wcielenie nie nastąpi. Jeśli jednak istnieje chociażby najmniejsza szansa, to istocie tej można pozwolić na życie w fizycznej oktawie.

Chociaż istota ta rozpoczęła swoją ścieżkę jako współtwórca lub anioł oraz posiada wolną wolę i

samoświadomość, to jest ona nieosiągalna, pod każdym praktycznym względem. Powtarzam, nie można z rozmowie z nią używać racjonalnych argumentów, nie można do niej dotrzeć. Jedyne, co można zrobić, to wołać do wniebowstąpionych mistrzów. W wielu przypadkach, unieszkodliwimy taką istotę, aby nie mogła już wpływać na ludzi. Ma to dwojaki cel. Uwalnia ludzi od jej wpływu i uwalnia bezcielesne dusze, które utknęły na planie astralnym. Uwalnia także samą upadłą istotę, w tym sensie, że przestaje ona tworzyć swoją karmę i przestaje wzmacniać pancerz wokół swego Świadomego Ja.

Z czasem możemy zmniejszyć ten pancerz i oczyścić energię, aby istota ta miała większy potencjał postrzegania poza swoim stanem świadomości i wyboru wyższej drogi. Jeśli jej nie wybierze, to, jak już wcześniej wyjaśniłam, można ją trwale usunąć z Ziemi i przenieść na inną planetę. Jeśli jej czas i szanse się skończą, zostanie poddana temu, co nazwaliśmy, Sądem Ostatecznym i drugą śmiercią, w procesie których Świadome Ja zostaje całkowicie unicestwione, jakby nigdy nie istniało.

 

Uwolnienie się od powiązań z upadłymi istotami

Musicie unikać żywienia współczucia dla takich istot. Na Ziemi istnieją ludzie, którzy podążali za pewnymi potężnymi upadłymi istotami, gdy zbuntowały się one przeciwko Bogu. Mogło się to zdarzyć w jednej z poprzednich sfer, poczynając od czwartej. Są ludzie, nawet ludzie duchowości, którzy nadal żywią pewne poczucie lojalności wobec tych liderów, których wtedy podziwiali. Ludzie nie podążali za upadłymi istotami, ponieważ wybrali zło. Podążali za nimi z lojalności. Podążali za nimi, ponieważ wierzyli, że upadłe istoty działały w pozytywnej sprawie. Jeśli czujecie to w sobie, musicie dołożyć wszelkich starań, aby wyjaśnić, co dokładnie czujecie i dlaczego. Jakie stoi za tym przekonanie? Możecie poprosić nas o pomoc, abyście mogli uwolnić się od tych więzów. Mogę Was zapewnić, że dla osób duchowości utrzymanie więzi z upadłą istotą uniemożliwia im wniebowstąpienie i osiągnięcie większych postępów na dalszych etapach duchowej ścieżki.

W pewnym momencie dochodzi się do miejsca, z którego nie można pójść dalej, ponieważ jest się połączonym z upadłą istotą jakby jakimś łańcuchem. Nie możecie wznieść się na ścieżce poza pewien poziom, a poziom ten odpowiada temu, na który ta istota spadła. Musicie być bardzo uczuleni na jakiekolwiek wahania lub współczucia wobec upadłych istot, które zostają poddane Sądowi, na myślenie, że nie powinny one być unieszkodliwione lub unicestwione w procesie drugiej śmierci.

Druga śmierć nie jest karą. Kiedy istota upada, ma bardzo, bardzo długi czas na powrót. Są istoty, które tak długo odmawiały zawrócenia, aż ich czas się skończył. To nie jest kara ze strony Boga. Dana istota po prostu sama wybrała egoizm i dualizm tak wiele razy, że nie ma powodu, aby pozwolić jej w dalszym ciągu dokonywać tego samego wyboru. Obecność JESTEM takiej istoty nie chce, aby Świadome Ja otrzymało kolejną szansę, ponieważ jest jasne, że nie chce, albo nie może z niej skorzystać.

Zamiast ponownego, dobrowolnego – poprzez wniebowstąpienie – zlania się Świadomego Ja z Obecnością JESTEM, Obecność może wybrać odwołanie przedłużenia siebie, które wysłała do sfery, która nie przeszła jeszcze przez proces wniebowstąpienia. Musicie szanować wolną wolę Obecności JESTEM upadłej istoty. Musicie zdecydować się porzucić wszelkie przywiązania, wszelkie współczucie dla tej upadłej istoty lub dla jakichkolwiek upadłych istot. W przeciwnym razie zostaniecie przywiązani do niej/nich na planie astralnym i nie będziecie mogli wznieść się poza pewien poziom na Waszej ścieżce.

 

Co dzieje się na planie astralnym

Gdybyście mogli zobaczyć, co naprawdę dzieje się na planie astralnej, przeżylibyście ogromnie głęboki szok. Mówiłam o tym, że nawet współczesne filmy z generowanymi komputerowo obrazami nie mogą w pełni przedstawić ohydy i horroru, które mają tam miejsce. Zobaczylibyście również wiele uwięzionych tam dusz. Dlaczego są tam uwięzione? Ponieważ pozwalają upadłym istotom i demonom wysysać swą energię.

Chcę, abyście zdali sobie sprawę, że istnienie upadłych istot i ich wybór buntu przeciwko Bogu nie stanowi zagrożenia dla Boga, ani dla Boskiego planu dla wszechświata. Istnieje sposób radzenia sobie ze wszystkim, co upadłe istoty mogłyby zrobić. Istnieje sposób na odwrócenie wszystkiego we wstępującą, pozytywną spiralę. Nic, co upadłe istoty mogłoby stworzyć, nie jest trwałe lub może zniszczyć Boski plan lub mu zagrozić. Istnieje tylko kwestia tego, ile zwrotów i działań poszczególne istoty muszą doświadczyć na ścieżce i ile czasu to zajmie, zanim znajdą powrotną drogę do swego źródła.

Z ogólnej perspektywy na planie astralnym nie ma niczego, co może być trwałe. Z perspektywy indywidualnego strumienia życia i duszy, plan astralny może stać się pułapką, która może uwięzić daną istotę na bardzo długi czas. Może doprowadzić do zejścia w zstępującą spiralę, z której nie można się wydostać. Staje się to, że tak powiem, błędnym kołem, a dzieje się tak ponieważ Świadome Ja jest tak bardzo uwięziona w pancerzu energii opartej na lęku, że nie może osiągnąć mistycznego doświadczenia. Nie może bezpośrednio doświadczyć, że istnieje coś poza własnym zewnętrznym stanem świadomości. Jeśli nie może nawet wyobrazić sobie, że istnieje coś poza więzieniem, w którym przebywa, to jak może prosić o pomoc w wydostaniu się z niego? Jest to przykład ekstremalnego działania wolnej woli. Dusze są uwięzione na planie astralnym. My, wniebowstąpieni mistrzowie, moglibyśmy natychmiast wkroczyć i pomóc im na różne sposoby, ale nie wolno nam tego zrobić, jeśli nas o to nie poproszą. Jeśli są tak uwięzione w energii opartej na lęku, że nie mogą prosić, ponieważ nie mogą nawet uwierzyć w nasze istnienie lub możliwość, że kiedykolwiek mogłyby wydostać się ze swojej sytuacji, to są, że tak powiem, w impasie. Dusze są w duchowym bezruchu. Zostały tam celowo uwięzione przez upadłe istoty i demony, które karmią się ich energią.

Co może pomóc tym duszom uwolnić się? Mówię tu nie tylko o upadłych duszach. Jest wielu ludzi, którzy nie popadli w dualizm umyślnie, buntując się przeciwko Bogu. Zostali oszukani, aby stopniowo w niego wejść. Co można zrobić, aby pomóc tym duszom? Powtarzam, Wy, którzy jesteście we wcieleniu, posiadacie prawo do zanoszenia wołań, o to, abyśmy my, wniebowstąpieni mistrzowie, uwolnili te dusze z planu astralnego. To jest Wasze prawo. To jest Wasza szansa służenia wszelkiemu życiu.

Jeśli odczuwacie empatię lub współczucie, to proszę Was, abyście nie kierowali ich w stronę demonów i tworów świadomości zbiorowej, które są poza możliwością otrzymania pomocy oraz abyście nie kierowali ich w stronę upadłych istot, którym również praktycznie nie da się pomóc. Proszę Was o kierowanie Waszego współczucia ku duszom, które są uwięzione na planie astralnym, ale które oswobodziłyby się same i podążałyby w górę, gdyby zostały uwolnione z tej pułapki.

 

W jaki sposób dusza zostaje uwięziona na planie astralnym

Jak dusza zostaje uwięziona na planie astralnym? Zachodzi to poprzez bardzo skomplikowany proces. Przekażę Wam tutaj tylko krótki tego opis. Wiecie zapewne, że Wasze fizyczne ciała to bardzo delikatne mechanizmy. Wiecie bardzo dobrze, że kiedy żołnierz idzie na wojnę, jego ciało może zostać zranione na różne sposoby. To mogą być rany postrzałowe, ciało może zostać wysadzone w powietrze, a jego fragmenty rozrzucone po całym polu bitwy. Ciało może mieć odcięte kończyny. Może mieć w sobie metalowe fragmenty pocisku czy miny, które mogą poruszać się w ciele przez długi czas, prawdopodobnie wychodząc po jakimś czasie w różnych jego miejscach. Może zostać zatrute. Może zostać spalone. To, co widzicie na fizycznym polu bitwy, jest bardzo podobne do tego, co dzieje się z emocjonalnym ciałem żołnierzy podczas wojny.

To, co stanie się z fizycznym ciałem żołnierza, zostanie usunięte, gdy ciało umrze, ale to, co stanie się z ciałem emocjonalnym żołnierza, nie zostanie usunięte. Są rany emocjonalne, które można przenosić z jednego żywota na drugi. Kiedy spojrzycie na zapisaną historię i zobaczycie, ile wojen i konfliktów miało miejsce na tej Planecie, zdacie sobie sprawę, że jest całkiem możliwe, że mogą istnieć dusze, które ucieleśniały się żywot po żywocie w kulturach kultywujących wojny, aby brały udział w wielu fizycznych bitwach. Ciało fizyczne jakieś duszy mogło zostać wielokrotnie raniona lub zabijane. Za każdym razem, gdy tak się działo, ciało emocjonalne również bywało ranione. Czasami dochodzi nawet do rozproszenia ciała emocjonalnego.

Kiedy zdacie sobie sprawę, że bitwy widoczne w znanej historii są tylko niewielkim fragmentem wszystkich bitew, które miały miejsce na tej Ziemi, to możecie się domyślić, że istnieją dusze, które mogły zostać ranione w wojnach przez tak wiele wcieleń, a ich ciała emocjonalne zostały tak bardzo poranione, że nie mogą już one przyjąć fizycznego wcielenia. Istnieją dusze, które dosłownie utknęły na planie astralnym, nie dlatego, że ich świadomość jest zbyt ciemna, egocentryczna lub zła, aby pozwolić im na wcielenie, ale dlatego, że ich ciała emocjonalne zostały tak zranione, że nie mają wystarczającej emocjonalnej substancji, potrzebnej ciału fizycznemu do funkcjonowania. Wyjaśniłam Wam wcześniej, że energię otrzymujecie ze swojej Obecności JESTEM, która spływa do ciała tożsamości, następnie do umysłu, potem do ciała emocjonalnego, a na końcu do ciała fizycznego. Aby ten proces zadziałał, w każdym z czterech ciał musi istnieć się pewna ilość tego, co moglibyśmy nazwać masą ciała lub substancją. Jeśli dusza została zraniona w trakcie tak wielu wcieleń i jej ciało emocjonalne zostało poranione poza poziom krytyczny, wówczas nie ma wystarczającej masy w ciele emocjonalnym, aby zintegrować się z ciałem fizycznym i pozwolić mu funkcjonować.

 

Efekty rozproszenia części duszy

To, co może się stać z ciałem fizycznym, jest tylko ilustracją tego, co może się stać z ciałem emocjonalnym. Kiedy bierze się udział w fizycznej bitwie i przeżywa ekstremalną traumę, a także, kiedy przechodzi się przez inne formy traumy, wówczas części ciała emocjonalnego mogą zostać oddzielone od całości. Można je od niej oderwać lub odciąć. Fragmenty te mogą następnie utknąć w różnych miejscach. Mogą utknąć na planie fizycznym, a raczej na poziomie oktawy emocjonalnej, znajdującej się bardzo blisko oktawy fizycznej.

Oznacza to, że istnieją części duszy, które mogą utknąć w fizycznych miejscach, ale znajdować się w oktawie astralnej tuż powyżej wibracji oktawy fizycznej. Jest to tak blisko poziomu fizycznego, że część duszy zostaje uwięziona w tym fizycznym miejscu. Może to być pole bitwy lub dom, w którym mieszkało się w poprzednim życiu. Istnieją również inne poziomy oktawy astralnej, w których ułamki duszy mogą utknąć. Jeśli od całości oddzielony zostanie wystarczająco duży fragment duszy, to może dojść do momentu, w którym w ciele emocjonalnym nie będzie już wystarczającej masy, aby móc zintegrować się z ciałem fizycznym i pozwolić mu funkcjonować.

Niektóre osoby mają tak poważne choroby psychiczne, że nie mogą funkcjonować. Są ledwo przytomne. W niektórych przypadkach (choć nie we wszystkich) może to być spowodowane tym, że ciało emocjonalne duszy jest tak rozproszone, że może przyjąć wcielenie, ale nie może w pełni operować fizycznym ciałem. Istnieje również wiele osób we wcieleniu, które mają inne poważne problemy emocjonalne i jest to, w wielu przypadkach, spowodowane rozproszeniem ciała emocjonalnego. Części ich ciała emocjonalnego utknęły na różnych poziomach oktawy astralnej. Istnieje jeszcze inna możliwość, a mianowicie przedostanie się substancji toksycznej do ciała emocjonalnego. Odłamek, szrapnel energii emocjonalnej może przeniknąć do ciała emocjonalnego. Podobne jest to do haka z liną łączących je z demonami i tworami świadomości zbiorowej, dzięki której mogą one kraść ludziom energię życia. Istnieje bardzo wiele dusz związanych z Ziemią, które utknęły na różnych poziomach planu astralnego.

 

Jak uwolnić dusze z planu astralnego

Kiedy dusza zostaje uwięziona na planie astralnym, jak ma to obecnie miejsce na tej Planecie, nie może się sama z niego uwolnić. Posiadanie ciała fizycznego daje okazję, która nie istnieje na planie astralnym. Będąc w fizycznym ciele można znaleźć wiedzę, znaleźć książkę, która przekazuje duchową wiedzę, która pomoże ci się przebudzić. Dzięki temu można rozpocząć proces samouzdrawiania. Dusza, która tkwi na planie astralnym, nie może tego zrobić.

Jej uwolnienie może nastąpić tylko wtedy, gdy otrzyma pomoc wniebowstąpionych mistrzów.

A pomoc tę pomoc otrzymać, ale tylko wtedy, gdy o nią poprosi, co, jak wyjaśniłam, jest dla niej bardzo trudne. Jedyną inną możliwością jest to, że ktoś we wcieleniu będzie zanosił wołania w jej imieniu. Wiąże się to ze spętaniem i pochłonięciem demonów i tworów świadomości zbiorowej, spętaniem i usunięciem upadłych istot, które zniewalają uwięzione dusze i fragmenty dusz.

Ciało emocjonalne planety Ziemia posiada poziom, który nazywamy planem astralnym. Ma on również wyższe poziomy, ale ogółem posiada trzydzieści trzy poziomy, które zajmują większość emocjonalnego ciała Ziemi. Jest to bardzo mroczne, bardzo chaotyczne i nieprzyjemne miejsce. Jest to wyraźnie coś, o czym większość ludzi, szczególnie ludzie duchowości, nie chce wiedzieć i nie chce zwracać na to uwagi. Nie proszę Was, abyście zwracali ku temu uwagę i zostali przytłoczeni, przywiązali się do niego lub oddali mu swoją energię. Proszę Was, abyście zdali sobie sprawę, że oktawa emocjonalna, plan astralny istnieje i że dopóki, to miejsce nie zostanie oczyszczone, nie ma absolutnie żadnych szans na usunięcie wojen z tej Planety.

Nie twierdzę, że oczyszczenie oktawy emocjonalnej jest jedyną rzeczą, która musi zaistnieć, aby usunąć wojny. Są również inne czynniki, które omówię w nadchodzącym przesłaniu. Pragnę jedynie podkreślić, że największą przeszkodą w usunięciu wojen z tej Planety jest rzeczywiście plan astralny. Dla zapewnienia pokoju na Ziemi niezbędne jest, aby krytyczna masa ludzi duchowości była gotowa uznać istnienie i naturę świata astralnego. Muszą wzbudzić w sobie determinację do zanoszenia wołań, aby wniebowstąpieni mistrzowie mogli wkroczyć i użyć swojej mocy do oczyszczenia tego planu i usunięcia z niego istot, które się tam znajdują.

 

Nie posiadacie wystarczającej mocy, by usunąć wojny

Jeśli nie zostanie to zrobione, cała ta kwiecista mowa o ustanowieniu pokoju i miłości, zamiast wojny, to po prostu tylko słowa. Jak wiecie, słowa nic nie kosztują. Gdyby wystarczająca liczba ludzi duchowości przestała mówić o ustanawianiu pokoju i użyłaby swoich głosów, by wygłaszać nasze inwokacje, zaczęlibyście dostrzegać zmiany. Gdyby wystarczająca liczba ludzi wygłaszała te inwokacje, zdziwilibyście się, jak szybko wszystko zaczęłoby się przekształcać. Być może brzmi to zbyt prosto, niewiarygodnie, że inwokacje mogą mieć aż taki efekt. Spróbujcie jednak zadać sobie następujące pytanie: „Czy ludzie duchowości, przynajmniej od lat 60. XX wieku, nie mówili o szerzeniu miłości, zamiast wojen? Czy, mimo że wielu z nich emanowało miłością, udało im się usunąć wojny z tej planety?”.

Być może czas przypomnieć sobie Alberta Einsteina, który powiedział: „Jeśli robisz zawsze to samo i pragniesz innych rezultatów, to jesteś szalony.”. Jeśli to, co robicie już tak długo, nie przyniosło oczekiwanych rezultatów, być może nadszedł czas, aby zrobić coś innego? Być może nadszedł czas, aby uznać, że niezależnie od Waszych dobrych intencji, Wy (ludzie duchowości we wcieleniu) nie możecie z własnej mocy usunąć wojen z tej planety. Być może nadszedł czas, aby uznać, że myślenie, że tylko Wy możecie to zrobić, jest manipulacją upadłych istot. Podstawą upadłego sposobu myślenia jest to, że myślicie, że jesteście bogami, którzy mogą poznać dobro i zło i mogą w tym duchu działać na Ziemi.

 

Wnoszenie czegoś więcej niż tylko dobrych intencji

Istnieje bardzo subtelna i prawie całkowicie nierozpoznana duchowa pycha, która przenika ruch New Age, większość ruchów duchowych i większość religii na Ziemi. Jeśli uczciwie, spojrzycie na wiele ruchów duchowych i religijnych, to zauważycie, że ludzie wierzą, że to oni sami (w swojej grupie, bez względu na to, czy jest ona duża czy mała), są prawdziwie duchowymi ludźmi, którzy posiadają moc zrobienia czegoś dla dobra tej Planety. Musicie pamiętać, że Jezus powiedział, że sam z siebie nie może nic zrobić; to wewnętrzny Ojciec wykonuje tę pracę. Powiedział też, że z ludźmi jest to niemożliwe, ale z Bogiem tak, ponieważ z Bogiem wszystko jest możliwe.

Bez względu na to, jak dobre są Wasze intencje, ile pozytywnych wibracji wysyłacie i jak w Waszym mniemaniu jesteście zaawansowani duchowo, nie posiadacie wystarczającej mocy, aby usunąć z Ziemi wojen. Nawet wszyscy ludzie duchowości razem wzięci nie mają wystarczającej mocy. Nie macie takiej mocy. Tę moc mamy my, wniebowstąpieni mistrzowie. To, co Wy macie, to prawo do upoważnienia nas. Jeśli przestaniecie myśleć, że macie moc, a zamiast tego skoncentrujecie się na przekazaniu nam upoważnienia, będziemy mogli użyć naszej mocy, aby usunąć wojny. Nie zrobimy tego na bazie Waszych romantycznych wyobrażeń o tym, jak należy to zrobić. Zrobimy to w oparciu o naszą wiedzę o rzeczywistości panującej na tej Planecie.

Poprzednio mówiliśmy, podobnie jak ten posłaniec, o fakcie, że wielu ludzi duchowości ma prawidłową wizję tego, co powinno się wydarzyć, a mianowicie, że wojny powinny zostać usunięte. Jednak nie mają właściwej wizji tego, jak mogłoby to, powinno, a raczej musi być dokonane. Dotyczy to wielu osób w górnych dziesięciu procentach najbardziej rozbudzonych duchowo ludzi. To Wy posiadacie największy potencjał odzewu na nauczanie wniebowstąpionych mistrzów i zanoszenie wołań. Niestety, zbyt często odciągają Was od tego różne przekonania tworzone przez upadłe istoty. Te przekonania utrzymują Was w pułapce ślepych uliczek, przez co nie jesteście w stanie wywrzeć maksymalnego, pozytywnego wpływu w kwestii wojen na Ziemi.

 

Nie możecie zaprowadzić porządku, ignorując bałagan

Wiem dobrze, że wielu ludzi duchowości nie chce słyszeć o planie astralnym, demonach, bezcielesnych istotach i tworach świadomości zbiorowej, ale nie można wysprzątać łazienki, jeśli nie uzna się, że jest klozet jest brudny. Nie oznacza to, że musicie pozwolić, aby brud na Was wpływał lub do Was przylgnął. Oznacza to, że musicie skupić się na jego oczyszczeniu, ponieważ ignorowanie tego nie sprawi, że on zniknie. Plan astralny jest dosłownie toaletą tej planety. Musi zostać oczyszczony, zanim jakakolwiek pozytywna zmiana będzie mogła nastąpić. Ktoś na Ziemi musi na to spojrzeć, przyjąć do wiadomości co należy zrobić, oraz jak można to zrobić, a następnie zanosić wołania do wniebowstąpionych mistrzów, aby wkroczyli i zrobili porządek. My, moi Kochani, jesteśmy Mr Clean, środkiem oczyszczającym wszechświat. Posprzątamy bałagan na tej planecie, ale ktoś musi zanosić wołania, abyśmy mogli to zrobić.

Czy zaliczacie się do tych osób? Czy nadal będziecie wierzyć, że może się to wydarzyć w inny sposób, który wydaje Wam się wygodniejszy? Wygoda nie jest znakiem rozpoznawczym tych, którzy zmieniają świat. Ci, którzy to robią, to osoby, które przyznają, że na planecie tak gęstej jak Ziemia zdarzają się sytuacje, w których doszło już do takiego bałaganu, że trzeba zakasać rękawy i posprzątać. Nie zawsze możecie chodzić na palcach i unikać brudu pod paznokciami, ale daliśmy Wam narzędzia, dzięki którym możecie wprowadzić porządek, a także usunąć ten brud. To może być niewygodne. Rzeczywiście możecie poczuć pewien ciężar energii, kiedy zaczynacie zanosić wołania o oczyszczenie planu astralnego, jednak posiadacie narzędzia, aby to zrobić. Jest to jak najbardziej wykonalne zadanie.

Czy należycie do ludzi, którzy wykonają to zadanie, nie myśląc, że to Wy jesteście jego wykonawcami, ale rozumiejąc, że jesteście naszymi partnerami i współtwórcami? Zatem witam Was w moim sercu, gdzie chętnie dam Wam tyle miłości, ile jesteście w stanie przyjąć. Będę jednak stanowczą matką, która powie: „Posprzątaj teraz Twój pokój, a potem możemy się pobawić.” Zdecydowaliście się wejść we wcielenie właśnie w tym czasie, ponieważ chcieliście pomóc oczyścić tę Ziemię. Czas zakasać rękawy, potem będzie czas na zabawę, zarówno w tym życiu, jak i po dokonaniu się Waszego wniebowstąpienia.

Jak kiedyś uświadomił sobie ten posłaniec, celem jego wcielenia nie jest poszukiwanie duchowych doznań. Jest tutaj, aby wykonać pewne zadanie, a potem, po wniebowstąpieniu, będzie miał całą wieczność na kontynuowanie duchowych doświadczeń. Zdecydowaliście się wejść we wcielenie, aby wykonać zadanie, być częścią oczyszczenia tej Ziemi. Jest tutaj wiele przyjemnych rzeczy. Nie mówię, że musicie z nich zrezygnować podczas wołania o oczyszczenia planu astralnego. Nadal możecie żyć stosunkowo normalnym stylem życia. Musicie zrobić coś, cokolwiek jest w Waszej mocy, w zależności od Waszej osobistej sytuacji, aby wypełnić zadanie, które postawiliście przed sobą.

Czy są to słowa surowej matki? Nie, jestem po prostu nieugięta, ponieważ utrzymuję dla Was wizję, którą utrzymywałam dla Jezusa, a mianowicie, że wypełniacie swój najwyższy potencjał w tym życiu, tak jak Jezus wypełnił swój. Czy naprawdę chcecie, żebym robiła cokolwiek innego? Matką Maryją JESTEM!

 

O książce można przeczytać i ją nabyć TUTAJ