O neoliberalizmie

 

…jednym z pytań, które należy tutaj zadać, lub jedną z rzeczy, które należy rozważyć, jest oczywiście neoliberalizm. Co spowodowało stopniowe obniżanie poziomu życia klasy średniej i koncentrację bogactwa w rękach elity (najbardziej widoczne w USA – przyp. tłum.)? Otóż, to neoliberalistyczne zasady głoszące, że rząd powinien trzymać się z dala od gospodarki; że powinien zderegulować branżę finansową i inne branże, ponieważ „rynek sam o siebie zadba”. To właśnie doprowadziło do spadku poziomu życia klasy średniej o cztery dekady i wzrostu zamożności elity o cztery dekady, a także do kryzysu finansowego w 2008 roku.

Oczywiście są ludzie, którzy zaczęli kwestionować neoliberalizm po 2008 roku, ale liczba ich była nie wystarczająca. Dlaczego? Bo dziedzina gospodarki jest nadal zbyt zdominowana przez mężczyzn, a oni nie chcą go kwestionować. Dlaczego nie? Ponieważ, jak powiedzieliśmy, męska psychika jest bardziej podatna na akceptowanie idei, wyobrażeń, ideologii i chce wierzyć, że świat funkcjonuje zgodnie z mentalnym wyobrażeniem i jeśli tylko będziemy wystarczająco długo rzutować to wyobrażenie, to świat się doń dostosuje. Oto w co bardziej skłonni są wierzyć mężczyźni. Natomiast kobiety są bardziej otwarte na powiedzenie: „Ok, już od jakiegoś czasu mamy to mentalne wyobrażenie. Jakie są jego rzeczywiste efekty? Jakie są konsekwencje? Czy to, co ono obiecuje, zostało spełnione? A jeśli nie, to musimy go zakwestionować.”.

Poważnie, neoliberalizm powinien był umrzeć w 2008 roku, ale tak się nie stało i teraz mamy kolejny kryzys gospodarczy i jeśli chce się z niego wyjść w najlepszy możliwy sposób, to trzeba będzie wyjść poza neoliberalne zasady. Co wydarzyło się w 2008 roku? Nieuregulowany sektor finansowy doprowadził światową gospodarkę na skraj załamania. Jaka była reakcja tych, którzy opowiadali się za neoliberalnymi zasadami, by w swej chciwości doprowadzić gospodarkę na skraj upadku? „Rząd musi wkroczyć!” Otóż, jest takie bardzo stare powiedzenie, że nie można mieć ciastka i jednocześnie go zjeść, ponieważ prostym faktem na planecie Ziemi jest to, że nie można robić jednocześnie dwóch wzajemnie wykluczających się rzeczy. Nie możesz być neoliberałem i krzyczeć, żeby w pewnej chwili rząd wkroczył. Te nie da się tego zrobić. Musisz wybrać: czy chcesz neoliberalnej gospodarki? Wtedy instytucje tej gospodarki, banki i banki inwestycyjne, muszą upaść, jeśli będą działać wbrew zasadom, które sprawiają, że gospodarka funkcjonuje.

A może chcesz gospodarki, w której rząd ma do odegrania swą rolę? Jeśli tak, to musisz porzucić neoliberalizm, ponieważ nie możesz mieć neoliberalnej gospodarki, w której rząd odgrywa aktywną rolę – nie można tego zrobić. Musisz wtedy zdać sobie sprawę z jednego bardzo prostego faktu. Kto chce neoliberalnej gospodarki? Elita. Dlaczego? Ponieważ daje im ona pełną swobodę w wyzyskiwaniu ludności. Nieuregulowana gospodarka kapitalistyczna jest wolną przepustką dla elity, która już zgromadziła bogactwo, aby wyzyskiwać ludność. To po prostu fakt i kobiety są bardziej otwarte na zrozumienie tego niż mężczyźni, zwłaszcza ci mężczyźni, którzy wciąż są w tym neoliberalnym, mentalnym wyobrażeniu bardzo zakochani.

Jedynym sposobem na stworzenie gospodarki, w której przeciętny człowiek podnosi swój standard życia, jest wkroczenie rządu i jej regulowanie. Przede wszystkim dotyczy to branży finansowej, która jest i zawsze była zdominowana przez elity. W idealnej gospodarce naturalnej nie pozwala się ludziom zarabiać na pieniądzach, ponieważ pieniądze są tylko narzędziem. Nieuregulowany przemysł finansowy jest dla elity otwartą licencją na wyzyskiwanie ludzi, a to nie może podnieść standardu życia ogółu populacji. Nie da się tego zrobić. To idee, zasady są ze sobą sprzeczne.

Musisz wybrać, którą gospodarkę chcesz. „Wybierzcie dziś, komu będziecie służyć” elicie lub ludowi. Wciąż jest zbyt wielu mężczyzn zakochanych w neoliberalistycznej idei, do tego stopnia że nie widzą, że służy ona elicie i dlatego to kobiety mogą wkroczyć i powiedzieć: „Musimy wybrać i chcemy gospodarki wychodzącej od ludzi, przez ludzi i dla ludzi, a nie od elity, przez elitę i dla elity. Chcemy gospodarki funkcjonującej zgodnie z demokratycznymi zasadami, a nie zgodnie z antydemokratycznymi zasadami, jak to ma miejsce obecnie.”.

Weźmy jedną z tych wymyślnych idei, które głoszą neoliberałowie: „Wzbierający przypływ podnosi wszystkie łodzie”. Ale czym jest „wznoszący się przypływ”? Otóż, są to prawdopodobnie pieniądze i bogactwo, ilość bogactwa. Jeśli zwiększysz całkowitą ilość bogactwa na świecie, to jest to jak przypływ, który podniesie wszystkie łodzie. Ale, po prostu weźcie i przyjrzyjcie się temu faktowi: Co elita zrobiła od czasu deregulacji branży finansowej? Stworzyła bogactwo. Ale to nie jest bogactwo, które jest związane z czymkolwiek istniejącym w realnej gospodarce. Nie jest ono związane z produkcją towarów lub świadczeniem usługi – to sztucznie wykreowane bogactwo. Więc wyobraźcie sobie, jak najprościej jak możecie, na podstawie będących w obiegu wielu fotografii, na temat globalnego ocieplenia i topnienia czap lodowych, wyobraźcie sobie więc, że przypływ wciąż rośnie.

Co się stanie, jeśli przypływ będzie się nasilać? Otóż, wiesz, że wiele łodzi jest w porcie jachtowym przycumowanych do jakichś palików, które są wbijane w ziemię. Co się stanie, jeśli przypływ będzie się nasilał? Otóż, liny, którymi przywiązane są łodzie, staną się napięte. Oznacza to, że teraz łódź nie może się już podnieść. Więc co się stanie? W końcu przypływ wzniesie się tak wysoko, że woda zacznie wlewać się do łodzi i łodzie zatoną. Które łodzie w tym scenariuszu zatoną jako pierwsze? Oczywiście łódki najmniejsze, czyli te, do których woda wleje się najpierw. Duże jachty elity przetrwają dłużej, zanim zostaną wypełnione. Ale w końcu i one również zostaną wypełnione wodą, jeśli przypływ będzie się zwiększał.

Widzicie więc, że kłamstwo tej idei polega na tym, że jeśli nadal tworzysz sztuczne bogactwo, to tak, jakby pozwalać, aby czapy lodowe stopiły się do punktu, w którym przypływ wznosi się ponad poziom naturalny i zaczyna powodować szkody, które zaleją miasta u wybrzeży i zatapiają wszystkie łodzie. Widać więc, że od samego początku była błędna idea. Kiedy doprowadzisz ją do skrajności to, to zobaczysz, jak bardzo jest ona wadliwa — nie podniesie wszystkich łodzi, ponieważ przypływ ostatecznie zatopi wszystkie łodzie, nawet łodzie elity w końcu zatoną. Musisz wrócić do punktu, w którym powiesz: „Na tej planecie jest naturalny poziom wody, istnieje naturalny poziom bogactwa i jeśli pozwolimy mu rosnąć stopniowo, możemy się do niego dostosować, możemy sobie z tym poradzić, ale jeśli rośnie zbyt gwałtownie, tworząc sztuczną obfitość, tak jak topnienie czap lodowych, to mamy problem. Wtedy stanie się on niszczycielską siłą, która nie podniesie wszystkich łodzi, ale będzie miała dalekosiężne, destrukcyjne konsekwencje.”.

To właśnie można było widzieć w poprzednich sytuacjach kryzysowych. To właśnie zobaczycie w przyszłości, jeśli neoliberalizm nie zostanie pogrzebany i nie powstanie antyelitarna i nieelitarna gospodarka. Już to widzie, ponieważ elita chce mieć gospodarkę, która przechodzi od kryzysu do boomu i z powrotem do kryzysu, ale chce mieć nad tym kontrolę. W swej chciwości myśli ona, że cokolwiek wymyśli, co zwiększa bogactwo, jest dobre. Jest tak zaślepiona, że nie widzi, że w końcu wymknie się to spod kontroli. Może istnieć wiele cykli boomów i krachów, w których elita może utrzymać kontrolę, ale prędzej czy później posuwają się za daleko i jak to miało miejsce w 1929 i 2008 roku i nagle wszystko wymyka się spod jej kontroli i kryzys zaczyna szaleć. Nie jest go w stanie powstrzymać i wtedy nagle krzyczy, że jej twory są „zbyt duże, aby upaść”.

Otóż w neoliberalnej gospodarce nikt i nic nie jest zbyt duże, by upaść. Jest to tylko gospodarka, która sama się reguluje, więc rynek dba o siebie, a ci, którzy nie mogą podążać za nim, bankrutują – nie są zbyt wielcy, by upaść. Nic nie jest zbyt wielkie, by upaść, jeśli jesteś neoliberałem. Jeśli jesteś wrażliwym człowiekiem, możesz powiedzieć, że owszem jest coś, co jest zbyt duże, aby upaść, a mianowicie społeczeństwo, rząd, porządek, w którym ludzie mają przyzwoity standard życia – gdzie wszyscy ludzie mają przyzwoity standard życia – to jest zbyt duże by upaść i dlatego musimy pozwolić upaść elicie, jeśli to ona zagraża całemu systemowi.

 

Autor: Kim Michaels

Tłum. Paweł Kontny